morze

2 kwietnia 2018

Podróże z psem: Dziwnów, czyli nad morzem wieje

W tym roku Wielkanoc spędziliśmy na wyjeździe z rodzicami B. Padło na morze, z Zielonej Góry na wybrzeże jedzie się szybko i przyjemnie, więc czemu nie? Niestety, okazało się, że dokonaliśmy chyba najgorszego z możliwych wyborów, bo pogoda zdecydowanie nie rozpieszczała. Nie udało się też zrobić wszystkiego, o czym myśleliśmy, ale tragedii nie było i coś jodu udało się wciągnąć.

CZYTAJ DALEJ…

28 października 2016

Rumunia w budowie

Transfagarasan Highway

Wpis nieco retrospektywny, ale od czegoś trzeba zacząć. Byliśmy w tym roku na wakacjach z Rumunii, ale nie chcemy opowiadać o tym, co widzieliśmy, robiliśmy ani jak było. Chcielibyśmy raczej podzielić się kilkoma spostrzeżeniami, które osobom niezdecydowanym mogą pomóc podjąć decyzję o wyjeździe do Rumunii (albo całkiem taki pomysł odrzucić). Jako, że jechaliśmy z czworonogiem, pojawią się też wątki zoologiczne.

CZYTAJ DALEJ…