6 stycznia 2018

Suszone gryzaki: nowy ulubieniec

Od czasu ostatniego wpisu o suszonych gryzakach (klik) wypróbowaliśmy wiele nowych smaków, a ostatnio odkryliśmy nowego faworyta, prawdziwy hit, więc pora na krótką aktualizację.

Ku jest z nami 1,5 roku i chociaż nie mamy stałego zapasu naturalnych gryzaków, to raz na jakiś czas składamy większe zamówienie i testujemy różne rzeczy. W ciągu ostatniego roku Ku spałaszował różnej maści uszy i giczki, suszone mięso, ścięgna, penisy, żwacze, płuca i inne.  Naszymi faworytami pozostają jednak wciąż te smaczki, które zajmują psa na dłuższą chwilę, bo my mamy spokój, a on zaspokaja swoją naprawdę ogromną potrzebę żucia.

Poroże jelenia

Naczytałam się trochę o podawaniu psu poroża. Oczywiście po internecie krążą bardzo dobre i bardzo złe opinie, więc ale postanowiłam to sprawdzić sama. Wybraliśmy twardy 13-centymetrowy kawałek. Niestety nie pamiętam na ile dni nam starczył, ale na pewno na krócej, niż się spodziewałam, znikał względnie szybko, więc nie jestem przekonana czy relacja ceny do czasu użytkowania jest jakoś super korzystna. Niemniej warto spróbować.

Uszy z sierścią

Uszy nie są szczególnym rarytasem, najbardziej chyba znanym przysmakiem jest świńskie ucho, ale ucho z sierścią to już jest coś. Akurat trafiłam na fajną opcję zakupu zestawu uszu wołowych i króliczych, więc się skusiłam. Co prawda nie są tą przysmaki, które zajmują Ku na długo, ale chyba ze względu na sierść wzbudzają w nim gorące emocje, więc mimo wszystko polecamy, także dla własnych wrażeń.

Racice cielęce

Nasz obecny numer jeden. Wpadłam na nie przypadkiem, wcześniej o nich nie słyszałam i nigdzie też ich nie widziałam, cena była w porządku, więc wzięłam z ciekawości. Racice wyglądają raczej niepozornie, są puste w środku, nieszczególnie duże. Na pierwszy rzut oka nie powinny sprawić nikomu trudności, ale jak wiemy, czasem pozory mylą. Z jedną, i to wcale nie największą racicą, Ku męczy się kilka dobrych godzin, więc jedna sztuka starcza nam na dwa dni albo i dłużej. Jak większość takich przysmaków racice śmierdzą, ale z jakiejś przyczyny nie rozsiewają swojej woni po całym mieszkaniu i czuć je tylko z bliska, co jest dodatkowym plusem.

Kategorie: kuchnia Tagi: , ,