hercklekoty.pl » Podróże z psem: Góry Stołowe
21 listopada 2016

Podróże z psem: Góry Stołowe

Ostatni długi weekend spędziliśmy w Górach Stołowych. Pogoda nas nieco zaskoczyła i ograniczyła nasze możliwości,  ale mimo to wyjazd był naprawdę udany.

Zatrzymaliśmy się w Kudowie Zdroju i chociaż było tam zimno, a na trawie osiadł już śnieg, to nic nie zapowiadało, że kilka kilometrów dalej zima już hula, a w białym puchu można się zanurzyć. Kuku najprawdopodobniej pierwszy raz w życiu miał okazję pohasać w śniegu i czynił to z ogromną radością. Większe emocje wywołał w nim tylko piasek.

Góry Stołowe

Słowem wstępu kilka informacji praktycznych. Góry Stołowe są pasem górskim w łańcuchu Sudetów Środkowych, a nazwa podkreśla ich płaską budowę. Góry zbudowane są z piaskowca, a natura pozostawiła tu wiele wartych uwagi formacji skalnych. Co bardzo ważne, szczególnie dla psiarzy, na terenie gór znajduje się Park Narodowy Gór Stołowych, ale spacerowanie z psem na smyczy jest dozwolone z wyjątkiem obszarów objętych ścisła ochroną.

Błędne Skały

Zimową przygodę zaczęliśmy od wyprawy na Błędne Skały. Pogoda niestety nie dopisała, widoczność była mocno ograniczona, ale zimowy krajobraz nas zauroczył. Dodatkowym plusem był brak turystów na szlaku – hulaj dusza, dokoła tylko cisza, spokój i bezkresna biel.

Ruszyliśmy z dolnego parkingu ścieżką edukacyjną oznakowaną zielonym liściem klonu na białym tle. Na trasie umieszczono tablice informujące o okolicznej przyrodzie, a po drodze przechodzi się przed torfowiska po drewnianych kładkach. Trasa jest łatwa i liczy 4,5 kilometra.

Góry Stołowe są szerokie, płaskie i nieszczególnie wysokie – w sam raz na wycieczki z psem. Mimo sporej ilości świeżego śniegu dotarliśmy bez żadnych problemów na górę. Jednak przez pogodę nie udało nam się przejść przez same Błędne Skały, czyli labirynt wśród skał. Podjęliśmy próbę, ale szybko zrezygnowaliśmy. Po oblodzonych skałach nie dało się bezpiecznie przejść bez raków. Obyliśmy się więc tylko smakiem i ruszyliśmy z powrotem na parking.

Skały Teplickie

Za drugi cel wycieczki obraliśmy sobie Skalne Miasto u naszych południowych sąsiadów. Śniegu było tam znacznie mniej, za to mróz dawał się mocniej we znaki. Wstęp na szlak jest płatny, przed wejściem jest parking, a nieco dalej przystanek kolejowy. W kasie można kupić coś do przekąszenia i odebrać worki na psie odchody.

Po Skalnym Mieście wiedzie 6-kilometrowa spacerowa ścieżka dydaktyczna. Na kilkunastu tablicach umieszczono informacje o skałach oraz ciekawostkach ze świata roślin i zwierząt. Jedną z pierwszych atrakcji są ruiny zamku Střmen. Aby je zobaczyć, trzeba pokonać wiele (bardzo) stromych schodów i warto się zastanowić czy z psem ma to sens.

Poza tym szlak nie stanowi żadnego wyzwania. Trasa ma charakter spacerowy, prowadzi wśród formacji skalnych, najciekawszy fragment stanowi przejście wąskimi wąwozami doliny. Najbardziej charakterystyczne rzeźby są oznaczone tabliczkami w kilku językach. Opisy pobudzają wyobraźnię i zachęcają do poszukiwań, które nie zawsze kończą się powodzeniem, ale nawet jeśli nie znajdziemy tego, jest szansa na dostrzeżenie czegoś innego równie interesującego.

Kategorie: podróże Tagi: , , ,