4 listopada 2016

Test: obroża i szelki firmy JAGUL

Nie jesteśmy wyjadaczami w kwestii psich akcesoriów i póki co posiadamy tylko te, które wydają nam się niezbędne, niemniej pozwolimy sobie zrecenzować produkty firmy JAGUL, a konkretniej obrożę i szelki typu guard.

JAGUL zajmuje się produkcją akcesoriów dla psów i kotów. Firmę założyło małżeństwo pasjonatów, a zakład produkcyjny i magazyn mieści się w piwnicy ich domu. JAGUL stawia nie tylko na funkcjonalność, wytrzymałość czy jakość, ale także na pochodzenie używanych materiałów. Zgodnie z informacją umieszczoną na stronie wszystkie elementy, poza zatrzaskami, pochodzą z polskich wytwórni.

W ofercie JAGUL znajdziemy przede wszystkim obroże, szelki i smycze w standardowych rozmiarach i kolorach, ale można też składać indywidualne zamówienia. Wszystkie akcesoria objęte są 3-letnią gwarancją. Pełna oferta sklepu dostępna jest na stronie internetowej lub allegro.

Swoją psią przygodę zaczęliśmy właśnie od zakupy obroży OK Geo Melange produkcji JAGUL. Skusiły nas przede wszystkim cena i lokalizacja – potrzebowaliśmy obroży na już i okazało się, że możemy ją odebrać w ciągu 10 minut. Zaangażowanie i entuzjazm właścicielki zrobiły na nas tak dobre wrażenie, że wkrótce wróciliśmy po szelki.

Obroża

Jest to nasza podstawowa obroża i używamy jej intensywnie od końca czerwca tego roku w różnych warunkach atmosferycznych. Niestety, nie mam zdjęcia obroży zaraz po zakupie, ale moim zdaniem dalej wygląda jak nowa – kolor raczej nie wyblakł, co najwyżej delikatnie, nie widać żadnych przetarć, a wszystkie szwy wyglądają nienagannie.

Obroza Jagul

Podstawą obroży jest taśma polipropylenowa, na którą naszyta jest wielokolorowa taśma tkana z 6 odrębnych kolorów nici poliestrowych. Całość jest raczej miękka, dość lekka, nie wyciera sierści i swobodnie obraca się na szyi.

Chociaż mamy tutaj wiele elementów plastikowych nic się nie zerwało ani nie pękło. Kuku może nie jest olbrzymem, ale ciągle przybywa mu tkanki mięśniowej i już teraz potrafi naprawdę mocno pociągnąć, dlatego sądzę, że elementy są naprawdę wytrzymałe. Dodatkowo obroża wyposażona jest w kółko na identyfikator, co dla nas jest istotne.

Kuky w obrozy

Warto także podkreślić, iż obroża w zasadzie się nie brudzi. Jak już wspomniałam, dalej wygląda bardzo dobrze, chociaż nigdy jej nie czyściliśmy (nie było takiej potrzeby). Nie nadaje się jednak raczej do użytku w wodzie, bo nasiąka i potrzebuje trochę czasu, żeby wyschnąć.

Szelki

Na co dzień korzystamy z obroży, ale zdecydowaliśmy się kupić szelki z myślą o aktywnych wyjazdach. Nasze szelki były szyte na wymiar. Do wyboru mieliśmy dwa rodzaje taśmy, ze względu na gabaryty psa wybraliśmy wersję węższą i miękką. W lipcu jeszcze nie widzieliśmy (i w sumie dalej nie wiemy), co z Kukiego wyrośnie, więc każdy odcinek posiada regulator długości. Nadmiaru taśmy i zbędnych elementów możemy się pozbyć, kiedy pies przestanie rosnąć.

Szelki Jagul

Szelki, inaczej niż obroża, wyraźnie zmieniły kolor, acz chyba bardziej z powodu zabrudzeń niż blaknięcia. Dalej jednak wyglądają dobrze, sama konstrukcja jest nienaruszona i nosi jedynie ślady psich kłów. Wszelkie zapięcia i regulatory są wykonane z mocnego plastiku. Na grzbiecie zamontowane są dwa kółka – plastikowe i metalowe. Można ich używać zamiennie do zapięcia smyczy oraz zawieszenie identyfikatora

Na pewno nie są to szelki odpowiednie do ekstremalnych czy nawet nieco bardziej zaawansowanych aktywności, ale na co dzień się sprawdzają. My zaliczyliśmy w nich kilka górskich wycieczek, wypad nad morze, na Mazury i wszystko było w porządku. Szelki nie siedzą sztywną, obracają się na ciele, ale nie powodują dyskomfortu. Kuky chodzi w nich i biega bez sprzeciwu, nie zauważyliśmy też żadnych otarć.

Kuky w szelkach

Szelki te nie nadają się też do użytku w wodzie – dość mocno chłoną wodę, stają się ciężkie i długo schną. Brudzą się, ale nieszczególnie szybko i łatwo dają się wyczyścić.

Kategorie: testy


DODAJ KOMENTARZ

Twój email nie będzie opublikowany, bez obaw!

Brak komentarzy