19 grudnia 2016

Kuchnia: zimowe warzywa

Odkąd Kuku jest z nami bardzo często zadaję sobie pytanie o to, czy pies może jeść to lub to, a jeśli tak, to w jakiej postaci. Pytania pojawiają się, bo po gotowaniu prawie zawsze zostają jakieś resztki warzyw i jeśli to możliwe, staramy się włączyć je w dietę psa. A że obecnie mamy zimę (niestety nie da się już tego ukryć), to napiszemy co nieco o zimowych warzywach zarówno w naszej diecie, jak i psa.

Mięso bez wątpienia stanowi podstawę żywienia psów, ale warzywa mogą być cennym uzupełnieniem codziennej diety. Trzeba jednak pamiętać o tym, że psy nie trawią warzyw tak dobrze jak ludzie, dlatego trzeba je odpowiednio przygotować tzn. rozdrobnić przy pomocy blendera lub tarki. Można je dodatkowo podgotować, ale wiąże się to oczywiście z utratą wartości odżywczych. Generalnie jeżeli pies jest zdrowy, to tak przygotowane warzywa podawane w rozsądnych ilościach będą wartościowym wzbogaceniem diety. Najlepiej włączać nowe składniki pojedynczo i obserwować reakcję organizmu, czyli odchody.

Przechodząc do konkretów, zacznijmy od ziemniaków. Wbrew powszechnym opiniom są zdrowe, stanowią bogate źródło potasu oraz witamin z grupy B, dzięki czemu m.in. regulują pracę układu pokarmowego. Mimo wszystko akurat białe ziemniaki nie są najlepszym składnikiem psiej diety ze względu na wysoką zawartość skrobi. Ugotowane i ugniecione są lekkostrawne, a małe ilości na pewno nie zagrożą zdrowiu psa, jednak nie wniosą też dużo dobrego. Kuky ziemniaków nie je wcale, my chyba mniej niż statystyczny Polak, ale z czystym sumieniem możemy polecić wszystkim gnocchi ze szpinakiem w sosie serowym.

Marchew jest uważana za jedno z lepszych warzyw dla psa, acz czytałam też sprzeczne opinie. Pomarańczowy korzeń jest bogaty w witaminę A oraz beta-karoten, który nie tylko zapewnia prawidłowe funkcjonowanie wzroku i wpływa korzystnie na stan skóry, ale też wzmacnia odporność. Trzeba jednak pamiętać, że w marchwi jest sporo cukru, nie należy więc podawać jej w dużych ilościach. Na naszym stole pojawia się często w postaci dodatków, a zimą rozgrzewa nas marchewkowo-imbirowa zupa.

Seler jest bogatym źródłem fosforu, sodu oraz witamin z grupy B. Poza tym zawiera także dużo flawonoidów i furanokumaryn, które wzmacniają naczynia krwionośne i działają moczopędnie, dzięki czemu organizm szybciej pozbywa się toksyn. Seler wpływa korzystnie na cały układ trawienny i pomaga zwalczyć zaparcia. Korzeń można usmażyć jak kotlety w panierce z migdałów, bułki tartej i przypraw, łodyga natomiast świetnie sprawdzi się w formie przekąski z sosem czosnkowym lub tzatziki.

W pietruszce znajduje się całe mnóstwo cennych witamin i minerałów. Wapń, magnez i potas wpływają korzystnie na krążenie krwi, żelazo natomiast pomaga zwalczać anemię. Pietruszka jest także świetnym źródłem witaminy C odpowiedzialnej za odporność organizmu. Dzięki dużej zwartości błonnika jest sycąca i poprawia perystaltykę jelit. Ugotowanej pietruszki używamy jako podstawy pasty do konga, a na naszym stole pojawia się w postaci zupy-kremu.

Buraki zawdzięczają swój kolor betaninie, która wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne, to znaczy wspomaga naturalne mechanizmy ochronne organizmu. Inne cenne składniki buraka to betaina, kwas foliowy, lit i tryptofan wpływające korzystnie na układ nerwowy oraz krwionośny. Buraki świetnie komponują się z fetą i rukolą w sałatce, która sprawdzi się też na świątecznym stole.

Jarmuż to prawdziwa skarbnica witamin i minerałów. Zawiera dużo luteiny, witaminy A oraz beta-karotenu, dzięki czemu wpływa na wzrok korzystniej niż marchew. Jest też doskonałym źródłem łatwo przyswajalnego wapnia, który wzmacnia kości. Chociaż jarmuż nie jest egzotyczną rośliną odkryliśmy go stosunkowo niedawno. Póki co występował u nas w sałatce z suszonymi pomidorami i jako dodatek do różnych koktajli.

Niepozornie wyglądający topinabur (inaczej słonecznik bulwiasty) jest bogaty w inulinę, która jest naturalnym prebiotykiem i stymuluje rozwój dobroczynnej flory bakteryjnej jelit. Inulina jest również błonnikiem, pobudza perystaltykę jelit i pomaga pozbyć się zaparć. Ponadto ułatwia przyswajanie witamin i minerałów, dzięki czemu zwiększa się odporność całego organizmu. Topinambur poznaliśmy w tym roku, ma charakterystyczny smak, który nie każdemu przypadnie do gustu, ale warto spróbować jednej z inspiracji.

Kategorie: kuchnia Tagi: ,


DODAJ KOMENTARZ

Twój email nie będzie opublikowany, bez obaw!

Brak komentarzy