28 marca 2018

5 absurdalnych rzeczy w psim świecie

Jestem osobą raczej mocno pragmatyczną i sto razy się zastanawiam, zanim wydam na coś pieniądze. Muszę mieć poczucie, że warto, więc zawsze poświęcam sporo czasu na lekturę tego i owego w sieci. Przeglądam też regularnie strony związane z pieskim życiem i czasem nie mogę wyjść z podziwu, czego to ludzie nie wymyślą i czego to inni nie kupują.

Na psich blogach widać lekki przepych, właściciele zresztą są świadomi swojego szaleństwa, bo w końcu, tak całkiem obiektywnie, po co psu (ludziom zresztą też) piętnaście zestawów spacerowych (szelki, obroże, smycze…). Jeśli podróżujemy to faktycznie warto mieć coś na zmianę, ale nie trzeba wdzianka na każdy dzień. Ale mniejsza o to, jak ktoś chce, to proszę bardzo. Są jednak rzeczy, które wywołują we mnie szczególne zdumienie i to właśnie o nich dzisiaj będzie.

Daruję sobie pisanie o kompletnie bezużytecznych wynalazkach typu lakier do paznokci, bo komentarz jest chyba zbędny? Będzie raczej przyziemnie.

Przysmaki w kształcie…

Serduszek, gwiazd, owoców morza, małych kości itd. itp. Mam nadzieję, że producenci nie chcą w ten sposób zdobyć psich serc. A jeśli o ludzi chodzi, to dla mnie kształt nie ma żadnego znaczenia, najważniejsze są skład, konsystencja i czy smaczki dają się łatwo dzielić. Jeśli tak, to łatwo się domyślić, że szybko tracą swój oryginalny uroczy kształt.

Barokowe obroże, szelki, smycze…

Jestem w stanie zrozumieć akcesoria w różne wzory, z motywami psimi, popkulturowymi, roślinnymi, różne zestawienia kolorystyczne. Ale po co komu jakieś frędzle, błyskotki, łańcuszki, pseudo-diamenciki. Ani to ładne, ani praktyczne, a do tego pies może coś odgryźć i połknąć. E-e.

Gipsowe odlewy łap

To jest moda, której nie rozumiem nawet w odniesieniu do ludzi, a tym bardziej zwierząt. Bardzo mnie zastanawia co się później dzieje z takimi odlewami. Jeśli są eksponowane, to jak długo, a jeśli lądują w szafie, to czy ktokolwiek o nich pamięta po roku?

Komplety ubrań dla człowieka i psa

Sądzę, że to jeden z widocznych objawów tego, że ma się totalnego bzika na punkcie swojego psa i chyba też nadmiar gotówki, bo tanie to to nie jest. I to chyba tyle w tym temacie.

Czekolada dla psa

Serio? Pewnie większość psów zje niemalże wszystko z wielką ochotą, a niektórzy karmią psy naprawdę zaskakującymi produktami, ale żeby produkować czekoladę specjalnie dla psów? Nie zdziwię się, jeśli kiedyś pojawi się czekolada dla psów bez laktozy albo bezglutenowa…

Lista jest bardzo osobista i subiektywna, proszę nie brać niczego do siebie i zachęcam do dzielenia się swoimi znaleziskami 🙂

Kategorie: życie z psem Tagi: , , ,